Lipiec 28 2017 13:07:23
Nawigacja
Szukaj
Kontakt

Dodaj link
Dodaj news
Dodaj artykuł

Ostatnie artykuły
Stacje napraw rowerów
Siłownia pod chmurką
UKS Pogoria
Siłownie i Fitness k...
Stowarzyszenie Rower...
Mamy na stronie
2339 newsów i 190 artykułów
Najczęściej czytane:
UKS Dąbrowiak Czytano: 11,412
Stadion i boisko tre... Czytano: 9,588
Zespół Szkół Sportow... Czytano: 9,577
LKS Promień Strzemie... Czytano: 8,943
ZAPROSZENIE NA RODZI... Czytano: 8,861
Białobrzeska Anna - ... Czytano: 8,392
Kawka Waldemar - tre... Czytano: 8,375
III Półmaraton Dąbro... Czytano: 8,240
Jacht Klub Pogoria 3 Czytano: 8,009
Cabajewska Ewa - sia... Czytano: 7,868
Sparing: MMKS Dąbrow... Czytano: 7,807
Kamila Ciba - ósma s... Czytano: 7,531
Siłownie i Fitness k... Czytano: 7,354
Prezentacja drużyny ... Czytano: 6,936
Koszykarze dąbrowski... Czytano: 6,918
Nowe pokolenie siatk... Czytano: 6,603
KIBICUJ (w) DĄBROWIE... Czytano: 6,099
Przeżyjmy to jeszcz... Czytano: 5,986
Zawodnik, trener, ki... Czytano: 5,842
Młodziczki MKS Dąbro... Czytano: 5,839
Najwięcej news'ów dodali:
   Zibar[2265]
   jpodsiadlo[32]
   Plazowicz[21]
   domino033[14]
   Szczepan[2]
   body academy[2]
   retrotenis[1]
   Piotr Laube[1]
   Endriu[1]
Ciekawe cytaty
Cabajewska Ewa - siatkarka MKS Dabrowa Górnicza
Jest zodiakalnym skorpionem. Urodziła się w Warszawie 8 listopada 1978 roku. Karierę sportową zaczynała wraz ze swoją starszą siostrą w Skrze Warszawa. Nie wyobraża sobie życia bez siatkówki Czas wolny spędza biegając....za dzieckiem. Zawitała do Dąbrowy Górniczej, gdyż jest tam bardzo dobrze zorganizowany klub...

Ewa, czy to prawda, że Twoja rodzina ma tradycje sportowe?

Ewa Cabajewska: Można tak powiedzieć. W mojej rodzinie są takie tradycje. Sport zawsze gościł w naszym domu. Mój tata grał w piłkę nożną, co prawda niezawodowo, ale grał. Mama z kolei amatorsko „bawiła” się w siatkówkę. Ja i moja starsza siostra zostałyśmy siatkarkami w pełnym tego słowa znaczeniu. Razem grałyśmy w RKS Skra Warszawa.

Gdzie postawiłaś pierwsze kroki ku karierze?

Pierwsze kroki w karierze sportowej stawiałam będąc uczennicą czwartej klasy szkoły podstawowej. W tym czasie w szkole zaczęto tworzyć grupy sportowe. Chłopcom zorganizowano bodajże sekcję koszykówki, a dziewczynkom siatkówki. Wiadomo, przez pierwsze dwa lata było to jakieś „rzucanie” piłki. Później zaczęły się obozy sportowe, międzyszkolne rozgrywki. Będąc w siódmej lub ósmej klasie wyłapano mnie, że tak powiem do Skry Warszawa. Od tego momentu trenowałam już w klubie jako młodziczka, a następnie juniorka. Moim trenerem był wówczas Teofil Czerwiński, później szkoliłam się pod okiem takich fachowców jak: Jacek Banasik, Hubert Wagner, Roman Murdza, Jacek Skrok.

Co zaważyło, że wybrałaś tą a nie inną dyscyplinę sportu?

Przede wszystkim to, że siostra grała w siatkówkę. Pamiętam jak była na pierwszym obozie sportowym, ja jeszcze nie trenowałam. Pojechałam na ten obóz razem z nią za namową rodziców. Prowadzącym obóz był pan Bogusław Bem, który można powiedzieć był moim pierwszym trenerem. Poświęcał mi tam bardzo dużo czasu. Jak dziewczyny grały na treningu, ja siedziałam na skrzyni, a on rzucał do mnie piłkę, kazał ją odbijać. Myślę, że po tym wyjeździe narodziła się we mnie miłość do siatkówki. Później prowadząc zajęcia z siostrą automatycznie wziął mnie pod swoja opiekę, gdyż już łapałam o co w tym sporcie chodzi. O tyle było mi łatwiej.

Twoja pozycja na parkiecie, to rozgrywająca. Wcześniej grałaś jako...?

Za czasów młodziczek, te pozycje nie były określone. W podstawówce chodziło się w kółko. Było to bardzo śmieszne. Czasami jak się spotykam z dziewczynami, z którymi grałam np. w juniorkach, z Agatą Kaczmarzewską, Anią Szydełko, to one zawsze mi mówią. „Ewa Ty taka dziwna byłaś. Stałaś na parkiecie, tupałaś nogą i krzyczałaś dawaj, dawaj. Za wszelką cenę chciałaś dojść do skrzydła i atakować”. W momencie gdy trener powiedział, że będę rozgrywać, to nie byłam zadowolona. Nie podobała mi się ta pozycja, ponieważ sporadycznie się z niej atakowało. Dopiero jak wytłumaczył jak ważna i odpowiedzialna jest to funkcja, to przekonałam się do rozegrania.

Zaczynałaś w Skrze. Następnie rozgrywałaś w...

Dick Black La Festa Andrychów, BKS-ie Bielsko-Biała, w Skrze Warszawa ponownie. Potem grałam w Austri, gdy wróciłam do kraju, to leczyłam kontuzję i urodziłam dziecko.
Po urlopie macierzyńskim znalazłam się w Stali Mielec, Muszyniance Muszyna i obecnie gram w MKS-ie Dąbrowa Górnicza.

Co było przyczyną Twoiej przeprowadzki z Muszyny do Dąbrowy?

Po pierwsze Dąbrowa Górnicza jest blisko Warszawy, jest bardzo dobra droga dojazdowa.
Drugą przesłanką były warunki finansowe jakie wynegocjowałam z klubem. Nie ukrywam, że szukałam takiego klubu, który nie będzie grał w tym sezonie w Lidze Mistrzyń. Może to brzmi dziwnie i nieambicjonalnie, ale po ostatnim ciężkim sezonie w Muszyniance miałam ze względu na dziecko ogromne problemy, że tak powiem organizacyjne. Chciałam troszeczkę spokoju. Gram teraz tylko i wyłącznie mecze ligowe i tylko na nich się skupiam. Jestem ze swojego wyboru zadowolona.

Najważniejsze osiągnięcia Ewy w karierze to...

Mistrzostwo Polski z Muszynianką Muszyna, Wicemistrzostwo Polski z Andrychowem i z Skrą Warszawa. Ważne jest też dla mnie piąte miejsce na Mistrzostwach Świata juniorek starszych i trzecie miejsce w Mistrzostwach Europy wywalczone także z reprezentacją juniorek. Oraz medale Mistrzostw Polski w grupach młodzieżowych zdobyte ze Skrą Warszawa.

Do jakich miłych chwil najczęściej wracasz?

Na pewno często wracam do moich sukcesów. Miło je wspominam. Towarzyszyły im, nie ukrywam niesamowite emocje i przeżycia. W ogóle największe emocje tworzą się w momencie, gdy zaczyna się walka o medale. Jest adrenalina, ogromne skupienie, żyje się tylko i wyłącznie tymi rozgrywkami. Podejrzewam, że każdy to lubi i jeżeli jeszcze do tego się wygrywa, to więcej już nic nie trzeba.

Co zapisało się „czarną kratą” w Twojej karierze?

Przede wszystkim kontuzje. Do złych wspomnień zaliczam również relacje na lini zawodnik-klub, kiedy coś złego się dzieje. Oczywiście chodzi o pieniądze. Gdy klub jest niewypłacalny, to wtedy naprawdę jest ciężko. Miałam może nie to, że przyjemność, ale okazję grać w takich klubach, które plajtowały (Skra Warszawa). Robiło się wtedy to co się kocha, czyli grało w siatkówkę, a nie miało się co do garnka włożyć w dosłownym znaczeniu tego słowa. Były takie sytuacje, że trzeba się było wyprowadzać z mieszkania, właściciel wyrzucał, bo było zadłużone. Zdarzało się i tak, że przez kilka miesięcy nie dostawało się żadnego wynagrodzenia. Nie było to przyjemne.

To teraz coś przyjemniejszego. Jakie marzenia ma Ewa Cabajewska?

Marzenia są zawsze. Nie powiem jakie mam, gdyż wtedy się nie spełnią.

Jak spędzasz wolny czas?

Spędzam go biegając... za dzieckiem (śmiech). Z mężem jesteśmy takim weekendowym małżeństwem. Tylko wtedy jestem razem z rodziną i jej swój wolny czas poświęcam.

Po zakończeniu czynnego uprawiania sportu będę...

O jejku, nie wiem. Ostatnio jak miałam kontuzję, to myślałam o tym, co będę robić jak przestanę grać. Myślę, że jeżeli się chce, to można robić wszystko. Tak się mówi, prawda?
Z jednej strony, jestem dyplomowaną kosmetyczką. Zawsze wydawało mi się, że po skończeniu kariery otworzę zakład kosmetyczny i będę robić to co umiem i lubię. A z drugiej strony nawet nie myślę o tym, abym miała żyć bez siatkówki. Może porwę się z motyką na słońce i zacznę studiować na AWF-ie. Jeżeli tak się stanie, to po skończeniu studiów chcę pracować z młodzieżą. Chcę przekazać jej swoje doświadczenia. Uważam, że są one spore.
Chciałabym to robić.

Czego należy życzyć Ewie?

Zdrowia, zdrowia, sukcesów, szóstego miejsca z Dąbrową. Przede wszystkim utrzymania.
Wiemy, że stać nas na to, ale ostatnio robi się bardzo nerwowo. Mimo wszystko jestem dobrej myśli.

Jakie masz zdanie o dąbrowskich kibicach?

Zawsze podkreślam, że kibice w Dąbrowie są super!!! Mam nadzieję, że nadal będą nas wspierać tak jak dotychczas. Kibicować tak jak nam kibicują. Myślę, że zespół zrewanżuje im się za to dobrą grą i zwycięstwami.

Wzrost 176 cm
Masa ciała 65 kg
Pozycja rozgrywająca
Zasięg w ataku 290 cm
Zasięg w bloku 270 cm

Przebieg kariery:

1992-1997 Polska RKS Skra Warszawa
1997-1998 Polska Dick Black La Festa Andrychów
1998-2001 Polska BKS Bielsko-Biała
2001-2002 Polska Skra Warszawa
2002-2003 Austria Wasserkraft Innsbruck
2004-2005 Polska KPSK Stal Mielec
2005-2007 Polska Muszynianka Fakro Muszyna
2007-2008 Polska MKS Dąbrowa Górnicza
2008-2009 Polska LTS Legionovia Legionowo
2010-2011 Polska Pronar AZS Białystok

Osiągnięcia
1.miejsce : 2006 z Muszynianka Fakro Muszyna
2.miejsce : 1998 z Dick Black La Festa Andrychów










autor: Zbigniew Bartnik/Andrzej Nowak
źródło: inf. własna
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Pliki Cookies
Powitanie
Witam na stronie poświęconej sportom, rekreacji i turystyce w moim mieście. Na stronie są najnowsze informacje o imprezach dotyczących tych spraw ale zwłaszcza będę starał się zamieszczać wywiady i sylwetki ludzi którzy tworzą te wydarzenia lub w nich uczestniczą.



zapraszam również do
"polubienia"


Google+
Dziękuję za pomoc w stworzeniu tej strony firmie


Polecane strony
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 95
Najnowszy użytkownik: kjazwinski
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.02 5,227,263 Unikalnych wizyt