Sierpień 14 2020 04:32:33
Nawigacja
Szukaj
Kontakt

Dodaj link
Dodaj news
Dodaj artykuł

Ostatnie artykuły
Stacje napraw rowerów
Siłownia pod chmurką
UKS Pogoria
Siłownie i Fitness k...
Stowarzyszenie Rower...
Mamy na stronie
2367 newsów i 190 artykułów
Najczęściej czytane:
UKS Dąbrowiak Czytano: 13,206
Stadion i boisko tre... Czytano: 11,307
Zespół Szkół Sportow... Czytano: 11,053
LKS Promień Strzemie... Czytano: 10,367
III Półmaraton Dąbro... Czytano: 10,066
ZAPROSZENIE NA RODZI... Czytano: 9,918
Cabajewska Ewa - sia... Czytano: 9,473
Kawka Waldemar - tre... Czytano: 9,464
Białobrzeska Anna - ... Czytano: 9,423
Jacht Klub Pogoria 3 Czytano: 9,269
Siłownie i Fitness k... Czytano: 9,071
Kamila Ciba - ósma s... Czytano: 8,987
Sparing: MMKS Dąbrow... Czytano: 8,946
Prezentacja drużyny ... Czytano: 8,143
Koszykarze dąbrowski... Czytano: 8,002
Nowe pokolenie siatk... Czytano: 7,707
KIBICUJ (w) DĄBROWIE... Czytano: 7,348
Przeżyjmy to jeszcz... Czytano: 7,076
Młodziczki MKS Dąbro... Czytano: 7,045
Zawodnik, trener, ki... Czytano: 6,811
Najwięcej news'ów dodali:
   Zibar[2288]
   jpodsiadlo[37]
   Plazowicz[21]
   domino033[14]
   Szczepan[2]
   body academy[2]
   retrotenis[1]
   Piotr Laube[1]
   Endriu[1]
Ciekawe cytaty
Robert Koćma: Sztab, jak i zespół świetnie się uzupełniają
WywiadyPrezes Tauronu MKS-u Dąbrowy Górniczej Robert Koćma specjalnie dla Strefy Siatkówki opowiada o zakończonym sezonie i przygotowaniach do nowego. - Zasłużyliśmy sobie na taki wynik, byliśmy moim zdaniem czarnym koniem tego sezonu - mówi.

Sezon 2011/2012 dobiegł do końca. Zdobycie Pucharu Polski i brązowych medali ligi to niezły rezultat. Gratuluję.


Robert Koćma: Dziękuję za gratulacje, cieszy fakt zdobycia pucharu i brązowego medalu również. Powiem tak: Cały sezon pokazał, że generalnie zespół zagrał na dobrym poziomie, pomimo, że zaliczył również kilka wpadek. Podsumowując, miniony już sezon, powiedzieć trzeba, że zasłużyliśmy sobie na taki wynik, byliśmy moim zdaniem czarnym koniem tego sezonu. Po cichu liczyliśmy na walkę o medale, liczyliśmy również na zdobycie pucharu i tak się stało. Nasze plany opieraliśmy na tym, że mamy w miarę wyrównany zespół, poza tym nie wystąpiliśmy w sezonie, który się zakończył w pucharach europejskich co pozwoliło na pewną świeżość dziewczyn. Dodać też muszę, że szczęśliwie w tym sezonie ominęły nas kontuzje i moim zdaniem jest to duża zasługa sztabu trenersko - medycznego, który dobrze prowadził dziewczyny i nie dochodziło do pewnych przeciążeń i w związku z tym kontuzji. Pod tym sportowo - organizacyjnym względem, wskazując również na panującą w klubie atmosferę jestem bardzo zadowolony z tego zakończonego już sezonu.

Przed rozpoczęciem sezonu eksperci piłki siatkowej, bynajmniej za takich się uważają, obsadzali zespół z Dąbrowy Górniczej na czwartym miejscu. Jak się okazało nie wierzyli w ten mocno zbudowany zespół.


- Nie wierzyli w nasz zespół, tak jak powiedziałem wcześniej, moim zdaniem byliśmy czarnym koniem tych rozgrywek. Poprzednie lata nauczyły nas tego, że kadra zespołu winna liczyć odpowiednią ilość zawodniczek, nauczyły nas, że musimy mieć dobre zmienniczki, kontuzje jednak się przytrafiają. W tym miejscu dam przykład Krysi Strasz z ubiegłego roku. Na najważniejsze spotkania Krysię wyeliminowała kontuzja i bez jej udziału praktycznie posypał się cały zespół i to było powodem, że nie byliśmy w stanie powalczyć o brązowy krążek. Wtedy podobnie jak teraz spotykaliśmy się z Bielskiem i nie mając zmienniczek przegraliśmy trzy spotkania z rzędu. W tym roku odegraliśmy się, albowiem wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski.

Kolejnym wnioskiem było pewnie zatrudnienie trenera, specjalisty od przygotowania fizycznego pana Łukasza Filipeckiego.


- Oczywiście, że tak. Z naszej strony był to strzał w dziesiątkę. Dziewczyny do sezonu były bardzo dobrze przygotowane fizycznie, co na pewno pozwoliło nam uniknąć kontuzji. Cały sztab, tak jak cała drużyna bardzo dobrze się uzupełniają. Mamy to szczęście, że w sztabie szkoleniowym mamy ludzi, którzy są związani z tym klubem na dobre i na złe.

Kochają siatkówkę i dzięki niej oddychają.


- Kochają siatkówkę, kochają to co robią i w tym klubie dobrze się czują, dlatego też dają z siebie wszystko co mogą dać dla tego zespołu. Waldek (trener Waldemar Kawka - przyp. red.) to można powiedzieć wychował się z tym klubem, budowaliśmy ten klub razem, natomiast reszta chłopaków zintegrowała się bardzo dobrze i mają od zawsze takie poczucie przynależności do tego klubu.

Jako obserwator mogę również powiedzieć, że dąbrowski klub był najbardziej zgranym i bezkonfliktowym klubem. Poza zespołowością, poza sportową walecznością wśród zawodniczek, sztabu szkoleniowego, nie tylko moim zdaniem panuje taka „prawdziwa sztama". To na pewno też było cząstką sukcesu.

- Na pewno tak. Wchodząc do PlusLigi byliśmy całkowicie nieznaną marką. Musiało upłynąć kilka lat, że by tą markę, przede wszystkim wśród zawodniczek sobie wybudować jako klub, w którym jest ta dobra atmosfera, w którym nie ma zaległości finansowych i który gra na dobrym poziomie. Dzisiaj ta sytuacja wygląda całkiem inaczej, dzisiaj nie ma problemu ze ściągnięciem, praktycznie każdej zawodniczki do naszego klubu. Jedynym, że tak powiem „szlabanem" mogą być finanse. Tak naprawdę, każda z siatkarek, która gra w kraju z chęcią grałaby w naszym klubie, dlatego, że dopracowaliśmy się właśnie tej dobrej marki jako dobrego klubu.

Klub, który nie ma problemów finansowych. Trzeba tylko rzec - tak trzymać.

- My nie mamy problemów finansowych. Ten sezon zamknęliśmy na plusie i nie mamy żadnych zaległości. Mam nadzieję, że w przyszłych sezonach również tak będzie, że będziemy tak planowali swoje transfery, swoje przygotowania, żeby takich zaległości nie było.

Między innymi trzeba podkreślić, że to między innymi pańska zasługa.

- Dla klubu pracuje wielu ludzi i trudno tak powiedzieć, że to moja zasługa.

Pamiętam konferencję prasową rozpoczynającą sezon, bodajże z sali padło pytanie o oszczędności i wtedy odpowiedział pan, że będą one z rezygnacją z udziału w pucharze CEV. Okazało się, że to też był strzał w dziesiątkę.

- No tak, tak. Ja to wcześniej powiedziałem, że oprócz tych finansowych aspektów to chcieliśmy się skoncentrować na lidze i w tym roku wywalczyć udział w Lidze Mistrzyń i to nam się udało.

Zostańmy jeszcze na chwilę przy sprawie związanej z finansami i rozgrywkami europejskimi. Czy nie uważa pan, że bardzo często wyznaczanie przez FIVB azjatyckich obsad sędziowskich, niepotrzebnie podnosi klubowe koszty?


- Tak, ma pan słuszną rację. Zawsze staram się podnosić ten temat, albowiem przecież to gospodarz ponosić musi koszty podróży dwójki prowadzących. Mam nadzieję, że oficjele w najbliższej przyszłości pójdą po rozum do głowy. W Europie mamy przecież wielu klasowych arbitrów.

Przejdźmy do stricte sportowej części, choć nie da się uciec od pieniędzy. Sezon się kończy i równocześnie otwiera się okno transferowe.


- Powiedzieć mogę, że wielkiej rewolucji w klubie nie planujemy. Dzisiaj trudno mi jeszcze powiedzieć, ale mogę już potwierdzić, że wraca do nas Asia Szczurek. Na pewno mogę dzisiaj powiedzieć, że zostają wszystkie zagraniczne zawodniczki. Na pewno zostaje Natalia Nuszel i Ela Skowrońska. Można więc powiedzieć, że trzon zespołu zostaje. Jak powiedziałem rewolucji nie będzie, zrobimy tylko drobne korekty. Na dzisiaj za wcześnie o tym mówić.

Kilka sportowych dzienników donosiło bodajże przed tygodniem, że jest rozważany transfer Małgorzaty Glinki do dąbrowskiego zespołu.


- To tak nie do końca jest prawdą. Roberto Mogentale, mąż Małgosi jest menadżerem wielu zawodniczek i prawdą jest, że rozmawialiśmy o wielu różnych wariantach, między innymi i o Gosi, która chce wrócić do Polski i zagrać w którymś z naszych, polskich klubów. Tak jak powiedziałem, jest to kwestia zamknięcia budżetu na nowy sezon, najgorsze w tym wszystkim jest to, że dzisiaj musimy podejmować decyzję transferowe, a jeszcze jesteśmy w trakcie rozmów z nowymi sponsorami, które cały czas trwają i tak naprawdę jeszcze nie wiemy w jakim iść kierunku.

Ma się rozumieć, że jesteście na etapie poszukiwania nowych sponsorów.

- Oczywiście, to jest moja nieustanna rola, bo nigdy nie jest tak, żeby w klubie mieć nadmiar środków finansowych. Jak powiedziałem sezon zamknęliśmy na plusie, nie mamy zaległości, ale daleko nam do budżetu Muszynianki, czy Atomu Trefla Sopot. My mamy połowę tego, czy jedną trzecią co Sopot.

Pewnie lepiej mieć połowę wysokości budżetu Sopotu bez takich problemów jakie w trakcie sezonu u nich wynikły.

- Czas jednak pokazał, że pieniądze to nie wszystko. Ja myślę, że to musi być taki równomierny rozwój na każdej płaszczyźnie, począwszy od finansów, a skończywszy na atmosferze w klubie, na posiadaniu takiego bardzo równego zespołu, który dobrze się ze sobą czuje, jest zgrany.

Myślę, że to co pan wymienia, to wszystko jest w Dąbrowie Górniczej.

- Tak jest. Nie ukrywam, że dobieraliśmy zawodniczki pod względem charakterologicznym. Historycznie do tyłu zapłaciliśmy kiedyś frycowe, za to że któraś z dziewczyn nie wpasowała się pod względem charakteru i to rodziło później różne konflikty w drużynie i nie ma tej atmosfery. Jest dla nas istotny charakter dziewczyn, od pewnego czasu zawsze bierzemy to pod uwagę.

Przejdźmy do Ligi Mistrzyń.

- Skoro wywalczyliśmy udział w tej mistrzowskiej imprezie, to jasne jest, że będziemy chcieli ugrać jak najwięcej, to się rozumie samo przez się. Tak jak mówię z tymi finansami, które mamy będziemy na pewno ambitnie walczyć. Myślę, że jeszcze żaden polski klub nie może się równać, choćby z zespołami, które obecnie występowały w finale Ligi Mistrzyń. Budżety zespołów tureckich, czy rosyjskich są dla nas niestety budżetami abstrakcyjnymi, oni mogą sobie pozwolić na zawodniczki obecnie najlepsze na świecie.

Miejmy nadzieję, że kiedyś zmieni się to u was i Dąbrowa Górnicza też będzie dominować.

- Nie ukrywam, że cały czas będziemy starali się budować budżet, co za tym idzie zespół i cały czas zachować ten progres jeżeli chodzi o poziom drużyny w następnych latach, ale powoli, tak jak robimy to do tej pory.

W tej chwili zostańmy na wzmocnieniu wizerunku klubu jakim jest powołanie dwóch zawodniczek do kadry Polski.


- Ja się osobiście cieszę, tym bardziej, że Iza Żebrowska miała chyba najlepszy sezon w swoim życiu i zasłużyła na grę w reprezentacji. Ela Skowrońska z kolei, końcówki sezonu troszeczkę nie wytrzymała, ale jest to zawodniczka o dużym doświadczeniu i na pewno przyda się zespołowi reprezentacyjnemu. Z innej strony, tak jak pan powiedział, jest to też duża promocja naszego klubu. Klub, który ma w swoim zespole reprezentantki Polski jest po prostu inaczej postrzegany.

Kolejne moje pytanie, podobnie dotyczyć będzie promocji klubu, promocji miasta w Europie w związku z występami w Lidze Mistrzyń.

- Tutaj od lat zdajemy sobie sprawę, że jest to bardzo dobry nośnik promocji miasta. Dzisiaj wielu ludzi w Polsce, czy to Europie już wie co to jest Dąbrowa Górnicza. Kilka lat do tyłu przypuszczam, że o Dąbrowie Górniczej, jeśli chodzi o Europę i jej osiągnięcia nie tylko sportowe mało kto wiedział. Promocja miasta po przez występy miejskiego klubu, po przez osiągnięcia jego zawodniczek będzie miało na pewno duże znaczenie w kontekście inwestycji w naszym mieście, albowiem zamierzamy uruchomić kolejne tereny pod inwestycje miejskie. Dla inwestorów wydaje mi się, że jest to bardzo ważne, że jest jakaś alternatywa sportowej rozrywki, czy spędzenia czasu dla ich pracowników. Najważniejszym jednak w tej promocji miasta przez sport jest to sam fakt, że dąbrowianie przy zespole MKS-u konsolidują się. Cieszymy się tym lokalnym patriotyzmem, że mamy taką drużynę i gdziekolwiek jedziemy mamy się czym pochwalić, że my mieszkańcy na miejscu w Dąbrowie mamy się gdzie spotkać i żyć tymi siatkarskimi emocjami.

Szczerze trzeba powiedzieć, że sympatycy BKS-u Bielska-Białej byli postrzegani jako najlepiej zorganizowani, wydaje mi się, że w tej chwili dąbrowianie zaczynają wszystkich w Polsce przebijać.


- Będziemy się starać, by zawsze podnosić rangę tych zawodów, ich oprawy. Tutaj naprawdę duża chwała dla Prezydenta Podrazy i dla Rady Dąbrowy Górniczej, która zawsze klepie ten budżet, a są to naprawdę poważne środki, które idą z miasta na utrzymanie siatkówki, koszykówki też, ale przede wszystkim siatkówki. Zawsze trzeba to podkreślać.

Prezydent waszego miasta to kibic numer jeden, nie kryjący nigdy sportowych emocji, pan zresztą też.

- No tak, nie da się ukryć sportowych emocji, jeżeli dostarczają je nasze dziewczyny.

Dziękuję za rozmowę, życzę jeszcze lepszych wyników w kolejnym sezonie ligowym i w Lidze Mistrzyń także.

- Pewne rzeczy ciężko powtórzyć, ale na pewno będziemy się starać.

Rozmawiał: Mirek Stroński
źródło: Strefa Siatkówki
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Pliki Cookies
Powitanie
Witam na stronie poświęconej sportom, rekreacji i turystyce w moim mieście. Na stronie są najnowsze informacje o imprezach dotyczących tych spraw ale zwłaszcza będę starał się zamieszczać wywiady i sylwetki ludzi którzy tworzą te wydarzenia lub w nich uczestniczą.



zapraszam również do
"polubienia"


Google+
Dziękuję za pomoc w stworzeniu tej strony firmie


Polecane strony
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 95
Najnowszy użytkownik: kjazwinski
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.02 6,091,266 Unikalnych wizyt