Listopad 23 2019 02:47:07
Nawigacja
Szukaj
Kontakt

Dodaj link
Dodaj news
Dodaj artykuł

Ostatnie artykuły
Stacje napraw rowerów
Siłownia pod chmurką
UKS Pogoria
Siłownie i Fitness k...
Stowarzyszenie Rower...
Mamy na stronie
2367 newsów i 190 artykułów
Najczęściej czytane:
UKS Dąbrowiak Czytano: 12,904
Stadion i boisko tre... Czytano: 10,981
Zespół Szkół Sportow... Czytano: 10,785
LKS Promień Strzemie... Czytano: 10,121
III Półmaraton Dąbro... Czytano: 9,781
ZAPROSZENIE NA RODZI... Czytano: 9,696
Kawka Waldemar - tre... Czytano: 9,222
Białobrzeska Anna - ... Czytano: 9,203
Cabajewska Ewa - sia... Czytano: 9,171
Jacht Klub Pogoria 3 Czytano: 9,034
Siłownie i Fitness k... Czytano: 8,807
Kamila Ciba - ósma s... Czytano: 8,750
Sparing: MMKS Dąbrow... Czytano: 8,722
Prezentacja drużyny ... Czytano: 7,936
Koszykarze dąbrowski... Czytano: 7,807
Nowe pokolenie siatk... Czytano: 7,477
KIBICUJ (w) DĄBROWIE... Czytano: 7,122
Przeżyjmy to jeszcz... Czytano: 6,874
Młodziczki MKS Dąbro... Czytano: 6,808
Zawodnik, trener, ki... Czytano: 6,628
Najwięcej news'ów dodali:
   Zibar[2288]
   jpodsiadlo[37]
   Plazowicz[21]
   domino033[14]
   Szczepan[2]
   body academy[2]
   retrotenis[1]
   Piotr Laube[1]
   Endriu[1]
Ciekawe cytaty
Zaskoczyć rywali już na starcie
WywiadyNa półtora tygodnia przed startem rozgrywek ekstraklasy sztab szkoleniowy MKS-u Dąbrowa Górnicza nie ustaje w egzekwowaniu założeń przedsezonowych - Wszystko przebiega zgodnie z planem, nie licząc urazu stawu skokowego Daltona Peppera. Sparingowe wygrane z mocnymi rywalami cieszą, ale dalej robimy swoje, by w naszej „układance” wszystko się zgadzało - mówi Wojciech Wieczorek, trener beniaminka Tauron Basket Ligi.



Sezon zbliża się wielkimi krokami. Jeśli chodzi o dotychczasową realizację założeń okresu przygotowawczego, wszystko idzie zgodnie z planem?

Przygotowania nieco skomplikował uraz stawu skokowego Daltona Peppera. Zespół obecnie nabiera rozpędu bez niego, natomiast mamy świadomość, że gdy Dalton wróci do treningów, będzie potrzebował około dwóch tygodni, aby zaczął optymalnie funkcjonować jako ogniwo drużyny. Poza tym realizujemy wszystkie założenia przedsezonowe, które sobie nakreśliliśmy.

Bilans sparingowy MKS-u to 4 zwycięstwa i 4 porażki. Możemy wyciągać z tego jakieś wnioski czy statystyki schodzą na dalszy plan?

Statystyki nie mają dla nas żadnego znaczenia. Cieszy to, że po bardzo trudnym okresie wymagających treningów i trzech kolejnych porażkach z niżej notowanymi przeciwnikami, zespół zaczął łapać właściwy rytm. Oczywiście spodziewaliśmy się tego, taki był nasz plan - i rzeczywiście, zaczęliśmy grać zdecydowanie lepiej. Z pewnością dużą satysfakcję daje nam postawa w konfrontacjach z ekipami z ekstraklasy, zwycięstwa nad takimi rywalami jak Śląsk Wrocław czy Asseco Gdynia.

Nie wyciągamy pochopnych wniosków, lecz trzeba przyznać, że zespół grał zgodnie z naszymi założeniami, więc nie ma powodu, by bagatelizować te wygrane. Nawet jeśli były to mecze sparingowe, cieszymy się, że byliśmy lepsi od renomowanych drużyn. Jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że liga rządzi się własnymi prawami. Najważniejsze niezmiennie będzie dla nas pierwsze spotkanie ekstraklasy i wówczas zapomnimy o tym, co działo się kilka tygodni wcześniej. Przez cały czas koncentrujemy się głównie na sobie - na tym, żebyśmy w każdym pojedynku realizowali to, co zakładamy sobie przed meczem i aby zespół zgrywał się w jeszcze większym stopniu.

We wtorek do Dąbrowy Górniczej dotarł David Weaver, a zatem drużyna jest w komplecie. Jest Pan zadowolony z ostatecznego kształtu zespołu?

Na papierze jesteśmy w komplecie, w praktyce na parkiecie brakuje nam wspomnianego Daltona Peppera. Jeżeli chodzi o Weavera, mamy świadomość tego, że chyba nie był w regularnym rytmie treningowym i musi trochę popracować. Ogólnie biorąc pod uwagę nasze możliwości budżetowe, wykonaliśmy optymalną prace. Jesteśmy zadowoleni, że pozyskaliśmy właśnie tych graczy, nie są to przypadkowe postaci.

Każdy z zawodników zagranicznych ma duży potencjał. Jestem przekonany, że przy ich odpowiednim zaangażowaniu uda się właściwie poukładać grę. Natomiast oni muszą mieć z tyłu głowy to, że są częścią większej układanki, czyli zespołu. Chcemy wykorzystywać ich możliwości indywidualne, ale gra nie może opierać się tylko na dwóch czy trzech zawodnikach. Dotychczasowe spotkania kontrolne pokazały, że kiedy pięciu-sześciu graczy zdobywa powyżej dziesięciu punktów to wygrywamy.

Obecność wszystkich graczy na miejscu zwiększa komfort pracy, choć z drugiej strony David Weaver dołączył do zespołu na niespełna trzy tygodnie przed rozpoczęciem rozgrywek. To duże utrudnienie z perspektywy szkoleniowej?

Na pewno. Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdyby Weaver był z nami od początku okresu przygotowawczego, ale takie są realia. Do końca się zastanawialiśmy, braliśmy pod uwagę wszystkie za i przeciw - na kogo się zdecydować. Zrobimy wszystko, by być jak najlepiej zgranym, kompletnym zespołem na starcie rozgrywek ligowych. Musimy pamiętać o tym, że ten proces zgrywania się będzie trwał długo.

Naszym priorytetem jest to, żeby od początku walczyć na sto procent i wykorzystać okres, w którym jeszcze nie wszystkie drużyny będą przygotowane na konfrontacje z nami. Wiadomo, że beniaminkowi zawsze dobrze gra się na początku, a później ze strony przeciwników dochodzi bardziej rozbudowany skauting, pojawiają się inne trudności. Na starcie chcemy skorzystać z tego, że jesteśmy mniej znanym zespołem, może czasami też nie w pełni poważnie traktowanym przez rywala i wygrać jeden lub dwa mecze w pierwszych kolejkach.

Nowi zawodnicy zdążyli już zadomowić się w drużynie?

Atmosfera w zespole jest niezła, nawet bardzo dobra. Myślę, że będzie to naszym atutem.

Drużyna składa się przede wszystkim z dwóch generacji koszykarzy: młodych i głodnych sukcesów, a także starszych i doświadczonych. Jak funkcjonuje ta mieszanka?

Jeżeli chodzi o polskich graczy, ci bardzie doświadczeni na poziomie pierwszej ligi w ekstraklasie w większości będą nowymi postaciami. Dla Pawła Zmarlaka, Przemysława Szymańskiego, czy Piotra Zielińskiego będzie to pierwszy sezon w ekstraklasie, a zatem to dla nich spore wyzwanie. Jednak znając ich dobrze jestem pewny, że odnajdą się na tym poziomie rozgrywek. Młodzi zawodnicy, tacy jak Marcin Piechowicz i Mateusz Dziemba, też sobie poradzą, jeśli tylko podejdą do rywalizacji w ekstraklasie bez kompleksów, a w mojej opinii nie mają się czego wstydzić. Jeżeli zaprezentują dziewięćdziesiąt procent swoich możliwości to będziemy bardzo zadowoleni. Dlatego są w zespole - wierzymy w nich w widzimy w nich wielki potencjał.

Dla koszykarzy, którzy w MKS-ie spędzili długie lata, w tym dla wychowanków klubu, możliwość występów w ekstraklasie będzie spełnieniem marzeń. Widać u nich tę zwiększoną dawkę motywacji i sportową gotowość do gry na najwyższym poziomie?

Wszyscy polscy gracze, których mamy w drużynie, pracują na sto procent możliwości i mają świadomość tego, że stoją przed ogromną szansą, żeby zaprezentować się z dobrej strony i zaistnieć na najwyższym poziomie rozgrywek. Zdają sobie sprawę z tego, jakie trudności przed nimi, wiedzą jak ciężko muszą pracować. Wszystko w ich rękach.

Do startu ligi pozostały niespełna dwa tygodnie. Jak planujecie wykorzystać ten czas?

Kontynuujemy treningi na własnych obiektach i realizujemy plan, który nakreśliliśmy na początku przygotowań do sezonu. Na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek prawdopodobnie czekają nas jeszcze jeden-dwa mecze sparingowe.

Rozmawiał Damian Juszczyk
źródło: MKS DG
Pliki Cookies
Powitanie
Witam na stronie poświęconej sportom, rekreacji i turystyce w moim mieście. Na stronie są najnowsze informacje o imprezach dotyczących tych spraw ale zwłaszcza będę starał się zamieszczać wywiady i sylwetki ludzi którzy tworzą te wydarzenia lub w nich uczestniczą.



zapraszam również do
"polubienia"


Google+
Dziękuję za pomoc w stworzeniu tej strony firmie


Polecane strony
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 95
Najnowszy użytkownik: kjazwinski
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.02 5,784,751 Unikalnych wizyt