Lipiec 09 2020 01:31:18
Nawigacja
Szukaj
Kontakt

Dodaj link
Dodaj news
Dodaj artykuł

Ostatnie artykuły
Stacje napraw rowerów
Siłownia pod chmurką
UKS Pogoria
Siłownie i Fitness k...
Stowarzyszenie Rower...
Mamy na stronie
2367 newsów i 190 artykułów
Najczęściej czytane:
UKS Dąbrowiak Czytano: 13,175
Stadion i boisko tre... Czytano: 11,263
Zespół Szkół Sportow... Czytano: 11,009
LKS Promień Strzemie... Czytano: 10,336
III Półmaraton Dąbro... Czytano: 10,023
ZAPROSZENIE NA RODZI... Czytano: 9,897
Cabajewska Ewa - sia... Czytano: 9,440
Kawka Waldemar - tre... Czytano: 9,437
Białobrzeska Anna - ... Czytano: 9,397
Jacht Klub Pogoria 3 Czytano: 9,243
Siłownie i Fitness k... Czytano: 9,042
Kamila Ciba - ósma s... Czytano: 8,959
Sparing: MMKS Dąbrow... Czytano: 8,923
Prezentacja drużyny ... Czytano: 8,121
Koszykarze dąbrowski... Czytano: 7,976
Nowe pokolenie siatk... Czytano: 7,680
KIBICUJ (w) DĄBROWIE... Czytano: 7,323
Przeżyjmy to jeszcz... Czytano: 7,054
Młodziczki MKS Dąbro... Czytano: 7,006
Zawodnik, trener, ki... Czytano: 6,792
Najwięcej news'ów dodali:
   Zibar[2288]
   jpodsiadlo[37]
   Plazowicz[21]
   domino033[14]
   Szczepan[2]
   body academy[2]
   retrotenis[1]
   Piotr Laube[1]
   Endriu[1]
Ciekawe cytaty
Bez respektu dla wicemistrza
MKS DG KOSZYKÓWKADąbrowa Górnicza przez cały mecz ambitnie walczył z wicemistrzami Polski w ich hali. Beniaminek ekstraklasy przegrał ostatecznie ze Stelmetem Zielona Góra 77-91 , ale… wygrał dwie kwarty i do połowy ostatniej odsłony bił się o zwycięstwo z głównym faworytem do mistrzowskiego tytułu.



Początek spotkania niespodziewanie należał do przyjezdnych. To oni objęli pierwsze prowadzenie, a niewiele później po trójce Marcina Piechowicza jeszcze je powiększyli (2-7). Jednak gospodarze odrobili straty po celnym rzucie trzypunktowym Aarona Cela (7-7). Gra się wyrównała, ale końcówkę otwierającej kwarty zdominowali wicemistrzowie Polski, którzy odskoczyli na dziesięć oczek (27-17).

W drugiej odsłonie wywiązała się prawdziwa bitwa. Goście byli bardzo skuteczni, sprawy w swoje ręce wzięli m.in. Myles McKay i Adam Metelski (27-24, a później 30-27 po rzucie za trzy Jakuba Koelnera). Ale w kolejnych fragmentach Stelmet znowu „uciekł”, tym razem na dziesięć punktów, głównie dzięki akcjom Stevena Burtta (37-27). MKS wcale nie zamierzał się poddawać. Ciężar gry wzięli na siebie Przemysław Szymański (który zaliczył nawet wsad!) i Marcin Piechowicz, dąbrowianie doszli faworyta na sześć punktów (41-35). Sytuacja się powtórzyła, druga drużyna kraju ponownie wrzuciła piąty bieg i wypracowała dwunastopunktową przewagę, która przed przerwą nieco stopniała (51-42).
Po powrocie z szatni gra była wyrównana, beniaminek nie odpuszczał. W połowie trzeciej kwarty trafił Mateusz Dziemba i miejscowi mieli już tylko o cztery punkty więcej niż ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego (58-54), lecz po chwili trójką przypomniał o sobie Burtt (61-54). Nieustępliwa postawa MKS-u sprawiła, że wygrał drugą z rzędu odsłonę i przed ostatnią kwartą tracił do wicemistrzów Polski zaledwie sześć punktów (67-61).

Po dwóch celnych rzutach wolnych w wykonaniu Davida Weavera zespół z Dąbrowy Górniczej jeszcze „skrócił dystans” (67:63). Stelmet spróbował następnej „ucieczki” (74-63), ale rzut za trzy Pawła Zmarlaka, wsad Weavera i celna próba McKaya zniwelowały straty (74-70). W decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali doświadczeni koszykarze Stelmetu i ostatecznie zwyciężyli beniaminka, który jednak nie ułatwił im zadania, na gorącym terenie wygrywając nawet dwie kwarty i potwierdzając, że w starciu z MKS-em żadna drużyna nie zdobędzie łatwych punktów.

Stelmet Zielona Góra - MKS Dąbrowa Górnicza 91-77 (27-17, 24-25, 16-19, 24-16)

Stelmet: Burtt 28, Johnson 17, Cel 14, Hrycaniuk 13, Kucharek 7, Zamojski 5, Troutman 4, Koszarek 2, Chanas 1.
MKS: McKay 19, Piechowicz 13, Dziemba 9, Metelski 9, Szymański 8, Weaver 6, Małecki 5, Zmarlak 5, Koelner 3.



foto.Adrianna Antas / MKS Dąbrowa Górnicza


Damian Juszczyk: Walczyliście ze Stelmetem jak równy z równy - i to na jego parkiecie - do połowy ostatniej kwarty utrzymując kilkupunktowy dystans. Sensacja była blisko. Nie udało się wygrać, ale i tak postraszyliście wicemistrzów…

Adam Metelski: To prawda. Fajnie, że tak rozegraliśmy te trzy pierwsze kwarty. Szkoda tylko, że wynik nie oddaje tego jak zacięty był mecz. I oczywiście szkoda, że tak się to skończyło.

Czego zabrakło w końcówce, żeby wrócić z Zielonej Góry z wygraną?

Stelmet to renomowany zespół, z reprezentantami Polski w składzie, regularnie występujący w europejskich pucharach. I to ich doświadczenie wyszło właśnie w decydujących momentach.

Zagraliście lepiej niż z Treflem Sopot, a zatem jest krok do przodu. Planujecie utrzymywać tę tendencję?

Nie ma co zapeszać, ale bardzo chcemy, żeby tak było i miejmy nadzieję, że się uda. Teraz czeka nas ważny mecz z drużyną ze Słupska, teoretycznie faworytem, a później kolejne spotkanie jest już z rywalem, z którym „na papierze” powinniśmy powalczyć albo nawet wygrać, czyli z Jeziorem Tarnobrzeg.

Energa Czarni Słupsk wystąpi w Dąbrowie w niedzielę. To solidna ekipa, ale jeżeli da się powalczyć z wicemistrzem kraju to z takim rywalem tym bardziej, zwłaszcza przed własną publicznością.

Na pewno tak, dlatego chcielibyśmy odnieść pierwsze zwycięstwo. A jeśli się uda to ten „worek z wygranymi” się rozwiąże i o kolejne triumfy będzie już pewnie łatwiej. Czasami potrzebny jest taki impuls, żeby się przełamać. Wiadomo, że w domu zazwyczaj gra się lepiej i łatwiej wygrać w naszej hali niż na wyjeździe. Myślę, że jesteśmy w stanie zwyciężyć w każdym spotkaniu, czego dowiedliśmy w Zielonej Górze. Skoro nie ustępowaliśmy wicemistrzowi kraju to możemy pokonać każdego. Choć trzeba się pilnować, bo liga jest nieobliczalna i równie dobrze z każdym można przegrać.

Indywidualnie w Zielonej Górze zaliczyłeś udany występ, notując 12 punktów, 4 zbiórki, przechwyt, blok, a także mając wysoką skuteczność rzutową. Świadomość tego, że poradziłeś sobie na tle głównego kandydata do tytułu mistrzowskiego dodaje pewności siebie?

Każdy dobry mecz buduje pewność siebie, a przeciwko tak mocnym rywalom tym bardziej. Choć oczywiście idealna konfiguracja to udany występ zawodnika i wygrana drużyny - tylko wtedy można być w pełni zadowolonym.

W pokonaniu niedzielnego przeciwnika może wam pomóc wsparcie kibiców. Jak przekonałbyś ich, że mimo dwóch pierwszych porażek warto pojawić się w Hali Centrum?

Mimo że wyniki tego nie pokazują, toczyliśmy wyrównane boje z medalistami z poprzedniego sezonu - trzecim Treflem i drugim Stelmetem. A trzeba pamiętać, że byli to zdecydowani faworyci. Teraz czekają nas pojedynki z równie wartościowymi zespołami, lecz będącymi bardziej w naszym zasięgu. W niedzielę są szanse na wygraną, dlatego damy z siebie wszystko, żeby nasza gra mogła się podobać i byśmy po końcowej syrenie mogli świętować zwycięstwo!

Kolejny mecz z Energa Czarni Słupsk 2014.10.19 (niedziela) 18:00 HWS Dąbrowa Górnicza

autor: Damian Juszczyk
źróło: MKS DG
Pliki Cookies
Powitanie
Witam na stronie poświęconej sportom, rekreacji i turystyce w moim mieście. Na stronie są najnowsze informacje o imprezach dotyczących tych spraw ale zwłaszcza będę starał się zamieszczać wywiady i sylwetki ludzi którzy tworzą te wydarzenia lub w nich uczestniczą.



zapraszam również do
"polubienia"


Google+
Dziękuję za pomoc w stworzeniu tej strony firmie


Polecane strony
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 95
Najnowszy użytkownik: kjazwinski
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.02 6,033,201 Unikalnych wizyt