Wrzesień 19 2019 00:07:09
Nawigacja
Szukaj
Kontakt

Dodaj link
Dodaj news
Dodaj artykuł

Ostatnie artykuły
Stacje napraw rowerów
Siłownia pod chmurką
UKS Pogoria
Siłownie i Fitness k...
Stowarzyszenie Rower...
Mamy na stronie
2364 newsów i 190 artykułów
Najczęściej czytane:
UKS Dąbrowiak Czytano: 12,826
Stadion i boisko tre... Czytano: 10,904
Zespół Szkół Sportow... Czytano: 10,740
LKS Promień Strzemie... Czytano: 10,074
III Półmaraton Dąbro... Czytano: 9,703
ZAPROSZENIE NA RODZI... Czytano: 9,653
Kawka Waldemar - tre... Czytano: 9,189
Białobrzeska Anna - ... Czytano: 9,155
Cabajewska Ewa - sia... Czytano: 9,039
Jacht Klub Pogoria 3 Czytano: 8,989
Siłownie i Fitness k... Czytano: 8,738
Kamila Ciba - ósma s... Czytano: 8,699
Sparing: MMKS Dąbrow... Czytano: 8,686
Prezentacja drużyny ... Czytano: 7,898
Koszykarze dąbrowski... Czytano: 7,767
Nowe pokolenie siatk... Czytano: 7,444
KIBICUJ (w) DĄBROWIE... Czytano: 7,068
Przeżyjmy to jeszcz... Czytano: 6,839
Młodziczki MKS Dąbro... Czytano: 6,760
Zawodnik, trener, ki... Czytano: 6,594
Najwięcej news'ów dodali:
   Zibar[2286]
   jpodsiadlo[36]
   Plazowicz[21]
   domino033[14]
   Szczepan[2]
   body academy[2]
   retrotenis[1]
   Piotr Laube[1]
   Endriu[1]
Ciekawe cytaty
Wojciech Wieczorek: Sportowo chcemy być jak najwyżej
WywiadyLiga rusza już w najbliższą sobotę. O celu jaki sobie stawiają, jak ocenia dotychczasowe osiągnięcia dąbrowskich koszykarzy i jak przebiegały przygotowania opowiada trener MKS Dąbrowa Górnicza.



foto: Dariusz Chećko


Zbigniew Bartnik: Jak pan ocenia ubiegły sezon?

Wojciech Wieczorek (trener koszykarzy MKS Dąbrowa Górnicza): Ostatni sezon był bardzo udany. Najlepszy w historii klubu, ale pozostał nam mały niedosyt. Przez większość sezonu zajmowaliśmy pierwsze miejsce. Byliśmy liderem nieprzypadkowo, bo graliśmy najrówniej ze wszystkich zespołów. W drugiej części sezonu, po siedemnastej kolejce niestety brakło mam trochę szczęścia. Marek Piechowicz razem Adamem Lisewskim skręcili nogi. Te dwie sytuacje przysporzyły nam wiele problemów, które wyszły w play off-ach. Marek pauzował sześć tygodni, Adam cztery. Bez nich poradziliśmy sobie dzięki pracy całego zespołu w pierwszej rundzie w meczach ze Spójnią, która tak notabene robiła wszystko aby trafić na nas. Weszli właściwie z marszu w drugą rundę, w tą najważniejszą, decydującą o awansie i tutaj troszeczkę brakło zdrowia.

Braki kadrowe zadecydowały o dalszej części rozgrywek?

Nie. Braki kadrowe na to nie miały wpływu. Drużyna, że tak powiem zatkała dziurę po nich na ten czas. Natomiast to byli zawodnicy, którzy kreowaliby na pewno grę w tym decydującym pierwszym meczu z Siarką, a tak to te tygodnie braku ruchu pozostawiły pewne ślady, które wyszły szczególnie w drugich połowach w tych dwóch pojedynkach. Marek nie był w stanie wytrzymać tylu minut na parkiecie, a bardzo nam się przydawał i brakło nam odrobinę szczęścia w tym ostatnim meczu, gdzie fatalnie wykonywaliśmy rzuty wolne. Nie poradziliśmy sobie z presją przeciwnika i publiczności tarnobrzeskiej, bo na sześć rzutów wykonywanych w ostatnich dwóch minutach był tylko jeden celny. Patrząc na to z perspektywy myślę, że jakby Marek i Adam grali z nami w ostatnich dwóch meczach w sezonie zasadniczym to zajęlibyśmy pierwsze miejsce, a to z kolei dałoby nam handikap ostatniego pojedynku u nas i myślę, że nie przegralibyśmy z Siarką w naszej hali ani jednego meczu.

Czyli odwrócenie sytuacji z pierwszego sezonu, gdzie dużo spotkań w hali Centrum przegrywaliście.

Tak, ale to była zupełnie inna drużyna, zupełnie inni ludzie i inny duch w zespole. Ten czas z przed dwóch sezonów to było bardzo przykre doświadczenia dla nas jako trenerów jeżeli chodzi o atmosferę w drużynie, są pewne rzeczy wokół tego, które być może zostaną tajemnicą poliszynela... Natomiast udało nam się po tym pierwszym sezonie uzdrowić sytuację, okazało się, że zmiany które dokonaliśmy były bardzo korzystne dla drużyny. Właściwie wszyscy gracze, którzy zostali ściągnięci na miejsce starych zawodników spowodowali, że klub poszedł do przodu. Poza tym ich praca na treningach i nasza praca trenerów na meczach była już zupełnie czymś innym. Miała inny standard.

Zbieraliście doświadczenie, które owocowało w kolejnych latach.

Dokładnie. Myślę i mamy nadzieję, że w tym sezonie dokonaliśmy kolejnych korekt, które wzmocniły drużynę, w mojej ocenie zespół jest silniejszy o 10-15 %. Musimy wrócić na właściwą drogę. Troszkę inaczej przygotowujemy się w tym roku, mamy krótszy okres treningów, spowodowany remontem parkietu hali. Zaczęliśmy szesnastego sierpnia, nie dziewiątego. Graliśmy o sześć sparingów mniej niż w poprzednim okresie, także początek sezonu będzie troszeczkę inny. Mam nadzieję, że jeżeli chodzi wyniki podobny, ale mamy trochę problemów do rozwiązania. Myślę, że nam się uda. Ostatni pobyt w Rewalu, gdzie graliśmy z trzema drużynami ekstraklasy był bardzo korzystny i pozytywny dla nas. Okazało się, że możemy grać z mini jak równy z równym, ale tylko przez dwadzieścia, dwadzieścia pięć minut. Związane jest to z tym, że tych naszych dwunastu zawodników w przypadku zmian nie gwarantował nam zachowania równego poziomu gry z tak klasowymi zespołami. Wszystkie te trzy mecze do połowy albo wygrywaliśmy, albo remisowaliśmy. Nie było również tak, że zawodnicy z ekstraklasy grali na pół gwizdka. Nie, graliśmy bardzo dobrze, tylko gdzieś od dwudziestej piątej, trzydziestej minuty brakowało nam, ze tak powiem środków, na to aby postawić im opór do końca. To właśnie różni nas od ekstraklasy.

To jeszcze nie ten skład i nie ten poziom finansów?

To na pewno, ale zebraliśmy ciekawe doświadczenia. Rywalizacja z najlepszymi w Polsce, bo przecież Anwil to drużyna topowa. To wszystko w przyszłości będzie procentowało. Zwłaszcza, że w pierwszej rundzie mamy za przeciwnika rezerwy Procom-u i bierzemy pod uwagę taka możliwość, że będziemy grali z najlepszymi Polakami.

Rozumie, że okienko transferowe należy uznać za udane?

Tak. Na pewno tak. Do tej pory z różnych względów nie robiliśmy żadnych zmian w trakcie sezonu. Życie zaskakuje nas jednak czasami i teraz bierzemy pod uwagę to, że w trakcie możemy dokonać pewnych zmian. Jeśli nie będziemy zadowoleni z poziomu prezentowanego przez niektórych zawodników lub nadarzy się jeszcze okazja do wzmocnienia zespołu bez pomniejszania składu to skorzystamy z tego. Najważniejsze jaki cel będzie w zasięgu. Jeśli okaże się, że będziemy mieli możliwość, żeby grać w ekstraklasie to będziemy bardzo poważnie myśleć o awansie.

Czyli cel jeszcze nie jest na razie ściśle określony?

Nie. Chcemy zająć jak najwyższe miejsce… pierwsze, drugie. Nie martwimy się aktualnie tym czy będą środki na grę w ekstraklasie. Sportowo chcemy być jak najwyżej. Mając do dyspozycji Marka Piechowicza, Adama Lisewskiego, Pawła Zmarlaka, Radka Basińskiego czy Rafała Partykę byłoby nieszczere i dwulicowe mówienie, że nas nie interesuje play off i awans. Mamy świadomość tego, że nazwiska nie grają i musi być atmosfera w drużynie. Muszą pewne pozytywne relacje między zawodnikami zostać wykorzystane do maksimum. Mogą zdarzyć się różne rzeczy. Na dzień dzisiejszy chcemy być w czołówce pierwszej ligi po rundzie zasadniczej. Byłoby super, gdybyśmy zajęli pierwsze lub drugi miejsce, żeby mieć przewagę własnego parkietu w paly off. Taki jest również cel tych czterech, pięciu drużyn, które liczą na awans.

W takim razie dąbrowscy kibice mogą liczyć na oglądanie zaciętych pojedynków o każdy punkt na każdym terenie?

Na pewno tak. Rywalizacja z ekstraklasą nas podbudowała, pokazał, że mamy możliwości, musimy tylko wydłużyć i poszerzyć do maksimum te elementy, bo w sytuacjach kiedy zawodnicy byli zmęczeni, kiedy następowały zmiany to troszkę nam do nich brakowało. Natomiast w pierwszej lidze będą inne zespoły, ale liga rządzi się własnymi prawami i nie wolno lekceważyć żadnego rywala. Trzeba podchodzić na sto procent do wszystkich kolejnych spotkań bo lekceważenie może się skończyć przykrą niespodzianką.

Jakby pan chciał zachęcić kibiców do licznego uczestnictwa w meczach?

Jak mogę zachęcić? Mogę zapewnić, że jak nawet coś nam nie będzie wychodzić, to zespół w każdym meczu będzie nastawiony na walkę, ofiarną i ambitną walkę. Może coś się nie udać, ale kibice mogą być pewni, ze do każdego pojedynku włożymy sto procent sił i ambicji. Nam bardzo zależy, żeby grać skutecznie i widowiskowa zwłaszcza u nas na naszej hali. Dlatego, że jak wcześniej mówiliśmy dwa lata temu różnie bywało, ale rok temu kibice mogli być zadowoleni. Mogę powiedzieć tylko tyle, że koszykówka jest gra bardzo widowiskowa i myślę, że jest to ciekawa alternatywa dla siatkarek, które jeśli szczególnie grają na wyjeździe to zostawiają dziurę, którą my postaramy się wypełnić, a jak wykorzystamy nasze atuty to wyniki będą bardzo dobre.

autor: Zbigniew Bartnik
źródło: inf. własna.

Zobacz również:
Turniej w Rewalu |Turniej w Krośnie |Terminarz I części rundy zasadniczej |Koszykarze dąbrowskiego MKS-u w komplecie |Koszykarska ekstraklasa w Dąbrowie? |
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Pliki Cookies
Powitanie
Witam na stronie poświęconej sportom, rekreacji i turystyce w moim mieście. Na stronie są najnowsze informacje o imprezach dotyczących tych spraw ale zwłaszcza będę starał się zamieszczać wywiady i sylwetki ludzi którzy tworzą te wydarzenia lub w nich uczestniczą.



zapraszam również do
"polubienia"


Google+
Dziękuję za pomoc w stworzeniu tej strony firmie


Polecane strony
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 95
Najnowszy użytkownik: kjazwinski
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.02 5,703,749 Unikalnych wizyt