Wrzesień 19 2017 17:23:39
Nawigacja
Szukaj
Kontakt

Dodaj link
Dodaj news
Dodaj artykuł

Ostatnie artykuły
Stacje napraw rowerów
Siłownia pod chmurką
UKS Pogoria
Siłownie i Fitness k...
Stowarzyszenie Rower...
Mamy na stronie
2345 newsów i 190 artykułów
Najczęściej czytane:
UKS Dąbrowiak Czytano: 11,547
Stadion i boisko tre... Czytano: 9,696
Zespół Szkół Sportow... Czytano: 9,635
LKS Promień Strzemie... Czytano: 9,028
ZAPROSZENIE NA RODZI... Czytano: 8,911
Białobrzeska Anna - ... Czytano: 8,438
Kawka Waldemar - tre... Czytano: 8,429
III Półmaraton Dąbro... Czytano: 8,358
Jacht Klub Pogoria 3 Czytano: 8,084
Cabajewska Ewa - sia... Czytano: 7,945
Sparing: MMKS Dąbrow... Czytano: 7,875
Kamila Ciba - ósma s... Czytano: 7,611
Siłownie i Fitness k... Czytano: 7,450
Prezentacja drużyny ... Czytano: 7,013
Koszykarze dąbrowski... Czytano: 6,980
Nowe pokolenie siatk... Czytano: 6,670
KIBICUJ (w) DĄBROWIE... Czytano: 6,160
Przeżyjmy to jeszcz... Czytano: 6,052
Młodziczki MKS Dąbro... Czytano: 5,896
Zawodnik, trener, ki... Czytano: 5,896
Najwięcej news'ów dodali:
   Zibar[2271]
   jpodsiadlo[32]
   Plazowicz[21]
   domino033[14]
   Szczepan[2]
   body academy[2]
   retrotenis[1]
   Piotr Laube[1]
   Endriu[1]
Ciekawe cytaty
Młodziczki MKS Dąbrowa Górnicza z Pucharem Tauronu
Siatkówka plażowa i halowaW finale mistrzostw Śląska młodziczek o Puchar Tauron Polska Energia najlepsze okazały się gospodynie ostatniego turnieju, zawodniczki MKS Dąbrowa Górnicza, które bezapelacyjnie wygrały dwa mecze i zajęły pierwsze miejsce.


foto. ZSS DG


W pierwszym spotkaniu podopieczne Ireneusza Borzęckiego rozbiły w inauguracyjnej partii Silesię Volley Mysłowice. MKS bardzo dobrze spisywał się w polu zagrywki jak i w ataku. Odrzucone od siatki mysłowiczanki niewiele miały do powiedzenia. Wyróżniającymi się zawodniczkami w dąbrowskiej ekipie były Natalia Berlińska i Ewelina Berlińska. To właśnie te siatkarki zdobyły najwięcej punktów w polu zagrywki. Prowadzenie młodej ekipy z Dąbrowy Górniczej ani przez moment nie było zagrożone. MKS prowadził 7:3, 15:5 i stopniowo powiększał swoją przewagę, by zakończyć premierową odsłonę zwycięstwem 25:9.

Druga partia spotkania również należała do gospodyń, które objęły wysokie prowadzenie 7:2. Mysłowicka ekipa nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze dysponowane w tym dniu dąbrowianki. Drużyna z Mysłowic popełniała proste błędy zarówno w polu zagrywki, jak i w ataku. Z kolei młode adeptki siatkówki z Dąbrowy Górniczej przy stanie 11:6 miały słabszy okres gry i pozwoliły swoim rywalkom na zniwelowanie różnicy punktowej (11:8). Kolejne akcje meczu należały już do podopiecznych trenera Borzęckiego, jego zawodniczki zdobyły dziesięć punktów z rzędu i prowadziły 21:9. Mysłowiczanki nie były w stanie odpowiedzieć na tak wysoką przewagę swoich rywalek i zeszły z parkietu pokonane. Dzięki temu zwycięstwu MKS miał realne szanse na zajęcie pierwszego miejsca w całym turnieju.

MKS Dąbrowa Górnicza - Silesia Volley Mysłowice 2:0 (25:9, 25:15)

Składy drużyn:
MKS: Lach, Berlińska, Wylężek, Ślęzak, Wysocka, Pugaczewska, Szafruga (libero)
Silesia: Wyłupek, Zawadzka, Bajek, Piecha, Walas, Bałuch, Ryszczyk (libero)


foto. ZSS DG


W drugim spotkaniu turnieju doszło do sporej niespodzianki, bowiem uważane za faworytki zawodniczki MOSM Tychy doznały nieoczekiwanej porażki z Silesią 0:2. Początkowo spotkanie miało wyrównany przebieg, obie drużyny grały punkt za punkt. Po wcześniejszej wysokiej porażce z MKS-em mysłowiczanki poprawiły przyjęcie i zagrywkę i to one zaczęły dominować nad rywalem. As serwisowy Barbary Bałuch sprawił, że o przerwę na żądanie przy stanie 11:8 dla Silesii poprosił trener MOSM-u Krzysztof Pałka, lecz przerwa ta nie przyniosła spodziewanego efektu. Bardzo dobra gra w obronie i ataku sprawiła, że mysłowicka ekipa prowadziła 17:9. Tyszanki zaczęły stopniowo odrabiać straty i po mocnych i punktowych atakach Izabeli Janiak miały już tylko cztery oczka straty do rywalek (20:16). W tym momencie o przerwę poprosiła trenerka mysłowickiej ekipy Żaneta Michalak , czym wybiła z rytmu drużynę MOSM-u. Zagrywki Weroniki Zawadzkiej sprawiły, że Silesia prowadziła 23:16. W końcówce seta zadowolone z wysokiego prowadzenia mysłowiczanki straciły trzy punkty z rzędu i po raz kolejny o przerwę poprosiła trenerka Michalak (24:19). Zawodniczki Silesii wygrały tego seta w stosunku 25:20 i objęły prowadzenie w meczu 1:0.

Druga partia meczu także przebiegała pod dyktando mysłowiczanek, które objęły prowadzenie 6:1, a cztery asy serwisowe zanotowała Oliwia Piecha. Tyska ekipa w tym okresie gry miała słabsze przyjęcie i nie radziła sobie z wyprowadzeniem ataków własnych. Przy stanie 11:4 podopieczne trenerki Michalak popełniły błędy własne i MOSM zbliżył się na dystans czterech punktów (11:7). Dwa asy serwisowe Izabeli Janiak i blok Anny Klizy sprawiły, że Silesia prowadziła zaledwie jednym punktem (12:11), ale serię tyszanek przerwała Oliwia Piecha. Gdy wydawało się, że dojdzie do wyrównanej gry, trzy asy serwisowe zapisała na konto drużyny ponownie Barbara Bałuch i było 16:11 dla Silesii. Serię tej zawodniczki przerwała dopiero Izabela Janiak (19:12). Podobnie, jak miało to miejsce w pierwszym secie, mysłowicka ekipa zaczęła popełniać błędy własne (22:18). Więcej opanowania w końcówce wykazały mysłowiczanki, wygrały seta 25:20 i cały mecz 2:0.

Silesia Volley Mysłowice - MOSM Tychy 2:0 (25:20, 25:20)

Składy drużyn:
Silesia : Wiewióra, Bałuch, Walas, Zawadzka, Piecha, Gubas, Ryszczyk (libero)
MOSM: Zgryziewicz, Masternak, Krzeszewska, Janiak, Olchawa, Kliza, Bajerska (libero) oraz Kotleszka


/>
foto. ZSS DG


Mecz pomiędzy gospodyniami a MOSM Tychy miał wyłonić triumfatora turnieju. Spotkanie finałowe lepiej rozpoczęły zawodniczki z Tychów, które po serwach Karoliny Krzeszewskiej objęły prowadzenie 5:3. Podopieczne trenera Ireneusza Borzęckiego nie pozostały dłużne, wyrównały stan seta i po serwach Eweliny Ślęzak objęły wysokie prowadzenie 10:5. Serię Ślęzak przerwała dopiero Izabela Janiak (10:6). Dąbrowianki odrzuciły od siatki swoje rywalki i stopniowo powiększały przewagę. Tyszanki z kolei miały problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki i z kończeniem ataków. MKS osiągnął wysoką, dziewięciopunktową przewagę (19:10), której nie oddał do końca seta, którego punktowym blokiem zakończyła Wylężek.

Drugą, a zarazem ostatnią partię meczu ponownie lepiej rozpoczęły dąbrowianki, które wręcz rozstrzelały zagrywką swoje rywalki. MKS objął prowadzenie 9:4 i to, co później wydarzyło się na boisku, można nazwać popisem jednego aktora, którym były miejscowe zawodniczki. Serwy Wylężek, Wysockiej czy Berlińskiej sprawiły mnóstwo problemów drużynie z Tychów. MOSM popełniał błędy własne i całkowicie oddał pole gry. Po serwie wspomnianej wcześniej Wylężek MKS prowadził 17:6 i wiadomym było, że nic nie odmieni losów tego seta. Ostatni punkt meczu zdobyła asem serwisowym Berlińska i w całym secie MKS odniósł zwycięstwo 25:8.

MOSM Tychy - MKS Dąbrowa Górnicza 0:2 (16:25, 8:25)

Składy drużyn:
MOSM: Krzeszewska, Kliza, Janiak, Olchawa, Małysiak, Zgryziewicz, Bajerska (libero) oraz Masternak, Kotleszka
MKS: Lach, Berlińska, Wylęzek, Ślęzak, Wysocka, Pugaczewska, Szafruga (libero)

Jak podkreślili działacze, trenerzy oraz organizatorzy turniej stał na wysokim poziomie i został dobrze zorganizowany.

Po zakończonym turnieju drużynom oraz zawodniczkom przyznano nagrody drużynowe i indywidualne.

Najlepsza rozgrywająca: K. Pugaczewska (MKS Dąbrowa Górnicza)
Najlepsza atakująca: N. Berlińska (MKS Dąbrowa Górnicza)
Najlepsza libero: D. Szafruga (MKS Dąbrowa Górnicza)
Najlepiej zagrywająca: B. Baluch (Silesia Volley Mysłowice)
Najlepiej blokująca: I. Janiak (MOSM Tychy)
MVP turnieju: W. Wysocka (MKS Dąbrowa Górnicza)

Ireneusz Borzęcki (trener MKS Dąbrowa Górnicza): Nie spodziewałem się tak łatwego spotkania z Silesią Volley Mysłowice. Dziewczyny są bardzo skupione, myślę, że medale rozstrzygną się w „głowach" wszystkich zespołów i jak na razie mamy utrzymaną koncentrację i oby było tak dalej. Graliśmy w pierwszym meczu bardzo dobrze zagrywką i w konsekwencji przekładało się to na bardzo dużą ilość punktów zdobytych blokiem. Ponadto mieliśmy dużo piłek „darmowych" i te piłki wykorzystywaliśmy w kontrataku. W chwili obecnej (mecz z MOSM Tychy miał zadecydować o tym, która z drużyn wygra turniej - przy. red.) mamy srebrny medal i czekamy na mecz z MOSM i chcemy powalczyć o złoto. Nie spodziewałem się, że tak łatwo nam pójdzie odniesienie tego zwycięstwa. Obawiałem się pierwszego spotkania, miałem obawy czy dziewczyny udźwigną ciężar tego spotkania, ponieważ pojawili się rodzice, kibice, media. Jak na razie jest wszystko w porządku, drużyna wywiązuje się ze swoich z zadań i założeń, które mieliśmy wcześniej ustalone. Zawsze w siatkówce zagrywka jest kluczem do sukcesu, to przekłada się na ilość bloków, na ilość wykonywanych kontrataków, blokowaliśmy, ciężko znaleźć jakiś słaby punkt w zespole MKS. Dziewczyny zagrały jak na ten wiek, jak na ten etap szkolenia, bardzo dobrze. To wszystko co dzisiaj sobie założyliśmy jak dziewczyny mają się ustawiać pod poszczególne drużyny pod drużyny z Mysłowic i Tych było zrealizowane w stu procentach. W obu meczach popełniliśmy bardzo małą ilość błędów własnych, co jest podstawą do wygrywania meczów. Cieszy nas bardzo, że po kilku latach nieobecności drużyn z Dąbrowy Górniczej w finałach, w tym roku grały kadetki, które zajęły czwarte miejsce. Im się nie powiodło, ale odbiliśmy sobie to niepowodzenie w młodziczkach i zagramy w turnieju centralnym. Poziom turnieju był wysoki, faworytem do złota był MOSM Tychy, który nie poniósł porażki z Silesią. Dzisiaj to ekipa z Mysłowic zagrała dla MKS-u i wygrała 2:0. My z kolei mieliśmy komfort, gdyż nie musieliśmy grać pod presją wygrania meczu z drużyną z Tych 2:0 i dzisiaj byliśmy zdecydowanie lepsi od ekipy z Tych.

Żaneta Michalak (trenerka Silesii Volley Mysłowice): Nie ukrywam, że z drużyną z Tych i z Dąbrowy Górniczej gramy już nie pierwszy mecz czy to w turniejach towarzyskich, czy w lidze nie udało nam się wygrać z ani jedną ani drugą ekipą. Z MKS-em dzisiejszy mecz wypadł nam bardzo słabo, ale dziewczyny z Dąbrowy Górniczej mają bardzo dobre warunki fizyczne i zaczęły nas rozbijać zagrywką. Nie pokazałyśmy ani w 50 % swoich umiejętności. W meczu z MOSM Tychy grało nam się inaczej, wiadomo że grają tam niższe zawodniczki, słabiej zagrywały i mogłyśmy pokazać na co nas stać. Wiedziałyśmy, że mamy brązowy medal i nic więcej nie wywalczymy. Naszym założeniem było pokazać się z jak najlepszej strony. Miesiąc temu wygrywałyśmy z MOSM Tychy ośmioma punktami i przegrałyśmy seta, tak że moje zawodniczki mają to gdzieś zakodowane taką stratę punktową. Był to nasz pierwszy wygrany mecz z Tychami, myślę że jak moje podopieczne straciły kilka punktów z rzędu, to wracały psychiką do tego, że może być różnie. Rywalki pomogły nam również swoimi błędami, a my nie bez przypadku pokazałyśmy, że znalazłyśmy się w finale mistrzostw młodziczek na Śląsku. MKS miał o wiele silniejszą zagrywkę od nas, a my zamiast w części się zrewanżować taką samą zagrywką, to psuliśmy ją. Z Tychami walczyliśmy jak równy z równym, myślę że zasłużenie wygrałyśmy ten mecz. W tamtym sezonie można było myśleć, że będzie taka czwórka finałowa ponieważ te drużyny grając w ubiegłym sezonie z zawodniczkami o rok starszymi były w czołówce i powinny powalczyć o medale. W czwórce drużyn nie ma przypadkowych drużyn, drużyn które znalazłyby się przez przypadek.

Krzysztof Pałka (trener MOSM Tychy):
Moja drużyna nic zagrała ani w jednym, ani w drugim meczu w polu zagrywki. Może sparaliżowała je tak wielka gala jaka miała dzisiaj miejsce, dziewczyny były nieprzyzwyczajone, bardziej spięte. Wydawało się, że pójdzie im łatwo, gdyż nie przegrały meczu w tych rozgrywkach, moje dziewczyny zostały zaskoczone, że został im postawiony tak duży opór. Do dnia dzisiejszego nie przegraliśmy żadnego meczu z Silesią, jeszcze dzisiaj w autobusie jak jechaliśmy na dzisiejszy turniej mówiłem, że w końcu musicie przegrać z Silesią, gdyż nie ma takiej siły. Moje zawodniczki podeszły na luzie do tego meczu, ponieważ myślały, że będzie tak jak zawsze. Dzisiaj jednak nie wychodziło nic. Za bardzo się usztywniły popełniały błędy i przeszkadzał im nadmiar motywacji. Nasz plan minimum został wykonany, zdobyliśmy medal, awansowaliśmy i życzymy sobie żeby wszystkie trzy drużyny spotkały się w finale ogólnopolskim. Poziom turnieju był o wiele wyższy niż w roku ubiegłym, było łatwiej grać w roku ubiegłym, gdyż była to bardziej dziecinna siatkówka. Drużyna z Dąbrowy Górniczej dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi i na tej siatce 2,15 widać to od razu. Gdy ekipa ta otrzyma jakąś łatwiejszą piłkę lub piłkę „za darmo", to wyprowadza ona kontratak i przy warunkach fizycznych mojej drużyny ciężko jest je powstrzymać. Z MKS-em trzeba grać trudniejszą zagrywką, żeby je odrzucić od siatki, a nam się to dzisiaj nie udało.

autor: Robert Sarna
źródło: siatka.org
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Pliki Cookies
Powitanie
Witam na stronie poświęconej sportom, rekreacji i turystyce w moim mieście. Na stronie są najnowsze informacje o imprezach dotyczących tych spraw ale zwłaszcza będę starał się zamieszczać wywiady i sylwetki ludzi którzy tworzą te wydarzenia lub w nich uczestniczą.



zapraszam również do
"polubienia"


Google+
Dziękuję za pomoc w stworzeniu tej strony firmie


Polecane strony
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 95
Najnowszy użytkownik: kjazwinski
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.01 5,265,020 Unikalnych wizyt