Cicha bohaterka
Dodane przez Zibar dnia Luty 24 2015 09:07:26
W miniony weekend w czeskim Rakovniku trzydzieści reprezentacji tenisa ziemnego zagrało w finale Halowych Drużynowych Mistrzostw Europy do lat czternastu.
Treść rozszerzona
W miniony weekend w czeskim Rakovniku trzydzieści reprezentacji tenisa ziemnego zagrało w finale Halowych Drużynowych Mistrzostw Europy do lat czternastu.




Przypomijmy, do grupy finałowej awans uzyskały: Czeszki, Chorwatki, Rosjanki, Włoszki, Polki, Szwedki, Turczynki oraz Ukrainki.



Reprezentacja Polski w składzie Maja Chwalińska (Dąbrowa Górnicza), Iga Świątek, Stefania Rogozińska-Dzik oraz kapitan Paweł Motylewski (Warszawa) wygrała trzy mecze i zdobyła Mistrzostwo Europy.

Mecze rozgrywane były w formule dwie gry pojedyncze plus gra podwójna.
W inauguracyjnym ćwierćfinałowym spotkaniu Polki trafiły na Włoszki. Jako pierwsza na kort wyszła Maja Chwalińska, rywalką była Federica Rossi, z którą dąbrowianka spotkała się w zeszłym roku w Paryżu pod Wieżą Eiffla.

Tym razem lepsza okazała się Polka, wygrywając 6:2, 2:6, 6:3, udowadniając że spokojnie i rozważnie zmierza do celu, którym jest tenis zawodowy.

W drugim meczu singlowym Świątek wygrała 6:1, 6:3 z Cocciaretto i było 2:0 dla Polski. Punkt honorowy w grze podwójnej wywalczyły Rossi/Truden pokonując parę Światek/Rogozińska-Dzik 7:6, 6:4.W półfinale nasza drużyna zwyciężyła 2:0 Turcję (Chwalińska - Yazgan 6:1, 6:1 oraz Świątek - Comlek 6:3, 6:1).

Dziewczyny udowodniły, że w tenisie ważna jest szybkość i trafność reagowania czym "odebrały" motywację Turczynek i mecz deblowy się nie odbył.

W meczu finałowym przyszło się zmierzyć z faworyzowaną reprezentacją Rosji. Rozpoczęła Maja jak zwykle z finezją, lekkością, urozmaiceniem, potęgą i bogactwem rotacji oraz niezwykłą zaciętością pokonała 7:5, 6:1 Kamillę Rakhimovą.

Drugi mecz na wagę zwycięstwa wygrała Iga 6:2, 6:2 z Poliną Krupchenko. Para Chwalińska/Rogozińska-Dzik postawiła przysłowiową kropkę nad "i" rozstrzygając mecz gry podwójnej 1:6, 7:5, 6:3 z Rakhimovą/Krupchenko ustalając ostatecznie wynik finału 3:0 dla Polski.

Takiego sukcesu w zawodach Winter Cups by Head wśród 14-latek jeszcze nie było. Polki po raz pierwszy w historii triumfowały w tej kategorii wiekowej. I to w jakim stylu! Dziewczyny przegrały tylko jedno spotkanie z ośmiu!

Dąbrowianka Maja Chwalińska jest cichą bohaterką złotej drużyny, wygrała wszystkie swoje mecze, trzykrotnie wyprowadzała drużynę narodową na prowadzenie 1:0 oraz raz ustaliła ostateczny wynik meczu z Rosją na 3:0. Czym dziewczyny zrewanżowały się za Fed Cup w Krakowie!

Ostateczna klasyfikacja finału:

Polska
Rosja
Turcja
Czechy
Ukraina
Włochy
Szwecja
Chorwacja


- Już w poniedziałek wylatuję do Sztokholmu na kolejny turniej z cyklu Tennis Europe, aby zdobywać niezbędne doświadczenie - Maja Chwalińska, nasza najlepsza tenisistka. - Korzystając z okazji chciałabym pozdrowić trenera Pawła Kałużę, grono pedagogiczne Zespołu Szkół nr 3 w Dąbrowie Górniczej, sparingpartnerów, wszystkich kibiców oraz podziękować za wsparcie CSiR w Dąbrowie Górniczej, Urządowi Miejskiemu w Dąbrowie Górniczej, klubowi BKT Advantage Bielsko Biała, Firmie ETA Roboty Drogowe z Dąbrowy Górniczej oraz firmie sportowej Babolat.

źródło/foto: UM DG